Join for FREE | Take the Tour Lost Password?
[x]

deviantART

 

wrocilam ze slamu poetyckiego

Mon Oct 26, 2009, 1:35 PM
  • Mood: Bitter
  • Listening to: she is the new thing- the horrors
  • Reading: mariana pineda-Lorca
  • Watching: lowca jeleni/fargo
  • Playing: sklejona z tu i teraz
  • Eating: pizza
  • Drinking: tiger
i jestem załamana.

cinema paradiso.

Fri Oct 23, 2009, 3:20 AM
  • Mood: Lonely
  • Listening to: la llorona
  • Reading: pani bovary,teksty na konwersatoria
  • Watching: rzymska opowiesc,cinema paradiso
  • Playing: sklejona z tu i teraz
  • Eating: pasza
  • Drinking: coffe
tak,chyba jednak wybiorę filmy na specjalizację.o ile w ogóle wytrwam do specjalizacji.mam nadzieję,że tak,że uda mi się wszystko zaliczyc<muzyka,teatr...>
ostatnio chodzę ulicami Torunia sama,Gosia u siebie,a inni...inni to nie to samo.na razie nie.
kino studenckie niebieski kocyk jest tak kochane,że za jedyne 5 zł pokazuje nam 'antychrysty' i 'tataraki'.co wtorek film w kinie,z papierosami,z alkoholem.
palę około paczki dziennie,czasem więcej.mam cholernie żółte zęby.może czas zainwestowac w pastę wybielającą?
nie wiem.o czym ostatnio myślę,nie do końca umiem to sprecyzowac.filmy,filmy,filmy,książki,książki,książki
DALI LORCA BUNUEL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
cini minnis truskawkowe z chocapiciem.
nie dam rady pic ginu z toniciem.teraz to już tylko malibu z mlekiem.ble,piwa tym bardziej.nie umiem pic.
mewy skrzeczą za oknem
wieje wiatr
a wielookie budynki
trwają
zastygłe w lawie wulkanicznej.
jestem głodna,ale nie dam rady jesc.
zajęcia na 15.

cadaques

Wed Oct 7, 2009, 4:52 AM
  • Mood: Homesick
  • Listening to: st vincent your lips are red
  • Reading: Dali,sebastian's arrows,pani bovary
  • Watching: don't tempt me
  • Playing: sklejona z tu i teraz
  • Eating: osmiorniczki w pomidorach
  • Drinking: tea water
chcę pisac o cadaques w nieskończonośc.ale nic napisac nie mogę,bo od razu dławią mnie łzy.chcę napisac balladę o cadaques.jak napiszę,to pokażę.póki,co mam głowę pełną słonecznych wspomnień,niebieskości morza,surowości pirenejów...i Mistrza.no,i idę na wykład na 16.45. historia sztuki.cieszę się ze zmiany kierunku.poznałam już całkiem sporo ludzi.
cadaques,cadaques.....muszę zacząc szkolic się w rybactwie,prawda Kochanie? ;) trzeba kupic łódź i nauczyc się hiszpańskiego.to proste.prawda?prawda.
jesień mnie zabiła,Kot miał rację.ten wczesny zmrok i brak...brak morza.morze uzależnia.i skały i drzewa oliwkowe.o,jak ja bym zjadła oliwkę z pestką,taką,jakie mieli w toledo!smakowała jak pizza.
zostawiłam siebie w cadaques.

trzask prask

Wed Aug 19, 2009, 2:04 PM
  • Mood: Irritated
  • Listening to: la reine margot soundtrack bregovicz
  • Reading: przed switem,sebatian's arrows,machina
  • Watching: genova
  • Playing: sklejona z tu i teraz
  • Eating: czekolada milka &#322;aciata
  • Drinking: tea water
milczę,bo milczec muszę.
rytm wybija mi tester,już trzeci tydzień trzy zielone palce noszę,i granatową koszulinkę i i i i i i i,..... i i .
trzask.
dużo mam pomysłów,ale,ahahaa,najzabawnijesze jest to,że nie za bardzo,w zasadzie nijak mogę je realizowac teraz,bo widzicie moi mili,nie ma jakb,o wbrew obawom jakiś tam czas jest,ale nie czas,któego ja potrzebuję!
gdzie się podziała moja noc?bez niej pisac nie mogę za bardzo.a teraz,rzecz skandaliczna,noc służy przede wszystkim do spania,coś przestało w tym swiecie działac prawidłowo.
byłam na grzybach w tamt~ą sobotę,same kurki,żółte z duż płodn~ą grzybni~ą
w końcu mam moj~ą wymarzon~ą szafeczkę metalow~ą na kluczyk,a kluczyka zgubic nie mogę,chociaż jest taki mały,bo wtedy szafeczki miec już nie będę,no i potr~ąc~ą z premii.
aaa,trauma pierwszej poważnej pracy?
stuk stuk stuk
mój kochany,grzeczny tester,zepsuł się tylko raz,a piecze mnie oko,rozmazałam makijaż,bo leżę już w łóżku,w mojej tunezyjskiej sutannie i nie mzam już czasu i chęci żeby podejsc do lustra w łazience,wziac wacik,nawilżyc go tonikiem i zmyc ruchami kolistymi.
nawiedza mnie toruń,ale toruń jesienny przede wszystkim,mam wizje ciepłej herbaty w samotnosci i jeszcze cieplejszego papierosa,jednego za drugim,spokój,w końcu.
jeszcze przystanek hiszpania,no tak.
ranki-popołudnia-ranki-popołudnia
ksi~ążka?film?
i dziś,i dziś,utopiłam telefon w klopie.świeżodostany telefon.ale po mamie.boi tamten rozwaliłam do imentu.ale został odratowany tak,że nawet tato tyran się nie dwoiedział.
utopiłam tez lody nesquik w wannie.co za pomysł,jeśc w wannie,phi,też mi coś.,

wojaczek

Fri Jul 24, 2009, 3:17 PM
  • Mood: Questionable
  • Listening to: tajabone
  • Reading: kilka rzeczy.mala ksiezniczka.poezyja.Dali.o Lorce
  • Watching: harry potter and a half-blood prince
  • Playing: ready to work
  • Eating: popcorn
  • Drinking: water.tiger
kwiat zrywając,ciebie biorąc

kwiat zrywając,kwiat wąchając,ja zarazem
świat mijałem będąc przy tym w swoim prawie

ciebie biorąc,z ciebie pijąc,ja o niebo
już nie dbałem wiedząc przecież,że to jedno

---------
czy wiersz może nie byc kobietą

ileż to jeszcze stronic niezmazanych krwią głodną!
lecz ten,co stał się,mnie jedząc,

wiersz rankiem napisany,nakarmiony nocą
czyż może nie byc kobietą?

----------
musi byc ktoś

musi byc ktos,kogo nie znam,ale kto zawładnął
mną,moim życiem,śmiercią;tą kartką

----------


ŻYJĘ NIE WIDUJĄC GWIAZD

żyję nie widując gwiazd
mówię nie rozumiejąc słów
czekam nie licząc dni

aż ktoś przebije ten mur

-----------


fin.

Sponsored By Ninja Assassin

Journal History

Site Map